nie wiem czy w dobrym miejscu lokuje swoje pytanie....
moja suczka co jakiś czas ma urojona ciąże. objawia się to mlekiem w piersiach i zabawkami które znikają.... czym to jest spowodowane? nie bawi się z małymi psami z racji tego iż mogła by zrobić krzywdę... wielokrotnie smarowałam ja jodyna, po czasie to mija ale powraca.
ma 3latka i zawsze miała antykoncepcje robiona... czy to juz ma w psychice ze chce dziecko?? bo nie rozumiem.
czekam na odp
madi napisał/a:
nie wiem czy w dobrym miejscu lokuje swoje pytanie....
moja suczka co jakiś czas ma urojona ciąże. objawia się to mlekiem w piersiach i zabawkami które znikają.... czym to jest spowodowane? nie bawi się z małymi psami z racji tego iż mogła by zrobić krzywdę... wielokrotnie smarowałam ja jodyna, po czasie to mija ale powraca.
ma 3latka i zawsze miała antykoncepcje robiona... czy to juz ma w psychice ze chce dziecko?? bo nie rozumiem.
czekam na odp
Witam!
Lokalizacja nieodpowiednia, bo to jest sprawa dla działu "Zdrowie".
Suka ma zaburzoną regulację hormonalną na poziomie podwzgórzowo-przysadkowym (w mózgu). Powinna niezwłocznie zostać poddana kastracji, aby nie dopuścić do ropomacicza i do nowotworów jajników oraz gruczołów mlekowych. Co prawda, mleko w gruczołach może się pojawiać nadal, ale wyeliminuje się inne zagrożenia, a ciąże urojone będą rzadsze albo zanikną. Po kastracji łatwo będzie zapobiegać pojawianiu się mleka i je "spalać".
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
lekarz weterynarii
_____________________________________________
"Pozwól, aby dieta była twoim pierwszym lekarstwem"
Hipokrates 460-377 lat p.n.e.
_____________________________________________
Dobre RADY:
"Nawet z pozoru banalne dolegliwości mogą wymagać badania i konsultacji lekarskiej - nigdy z tym nie zwlekaj!"
"Lepiej zapobiegać niż leczyć i działać zawczasu niż zbyt późno."
"Pamiętajcie, że człowiek i zwierzę, jego młodszy brat, jest tym co je i pije."
_____________________________________________
dzieki za porade. pojde z nia do weterynarza ale on i tak wciaz mi powtarzal kwestie ze musi miec male bo moze zwariowac... moj kolega mial kastrowana suke amstafa i masakra sie z nia stala.. jedna wielka krowa....;/
a poza tym wydaje mi sie ze temat powinien rowniez byc w dziale zachowanie iz to jest rowniez kwestia zachowania psa. jak reaguje na male pieski i dlaczego powstaja urojone ciaze..
pozdrawiam...
madi napisał/a:
dzieki za porade. pojde z nia do weterynarza ale on i tak wciaz mi powtarzal kwestie ze musi miec male bo moze zwariowac... moj kolega mial kastrowana suke amstafa i masakra sie z nia stala.. jedna wielka krowa....;/
a poza tym wydaje mi sie ze temat powinien rowniez byc w dziale zachowanie iz to jest rowniez kwestia zachowania psa. jak reaguje na male pieski i dlaczego powstaja urojone ciaze..
pozdrawiam...
Witam!
Ten lekarz wypowiadał twierdzenia niezgodne z obecnym stanem wiedzy w tym zakresie. Jest to nieprawda. Obecnie, żaden absolwent weterynarii i lekarz weterynarii, interesujący się aktualną wiedzą, nie twierdzi, że suka powinna dla zdrowia mieć chociaż jeden miot. To pogląd przestarzały i bezpodstawny.
Jeśli lekarz nadal będzie powtarzał swoje twierdzenia w tej sprawie, to albo wykona żądanie właściciela, albo należy udać się do innego lekarza weterynarii, który nie ma takich nieuzasadnionych uprzedzeń.
Po kastracji pies czy kot powinien przejść na specjalną dietę dla kastratów, gdyż spada jego zapotrzebowanie na energię, a jednocześnie wzmaga się apetyt. Jeśli zwierzę po kastracji będzie jeść to samo co przed, to na pewno utyje. Lekarz weterynarii powinien poinformować właścicieli o konsekwencjach kastracji ich pupila i polecić podawanie odpowiedniej karmy profilaktycznej. Jeśli właściciel będzie karmił zwierzę po kastracji nieodpowiednio wskutek braku informacji od weta, albo wskutek niezastosowania się lub nieprzestrzegania zaleceń lekarza, to nic dziwnego, że pupil utył. Nie ma w tym przypadku winy po stronie kastracji, ale po stronie ludzi, od których zależy co i ile zwierzę je.
Ciąża urojona jest chorobą, a nie zaburzeniem behawioralnym, gdyż wynika z zaburzeń w regulacji hormonalnej. Podobnie, apatia, brak apetytu, czy wygryzanie ran, wskutek chorób, a nawet agresja z bólu po urazie, mimo że są zaburzeniami w zachowaniu, to nie stanowią problemu behawioralnego, lecz medyczny, gdyż nie można ich wyeliminować metodami behawioralnymi lecz lekami. Są też choroby behawioralne, których wyeliminowanie wymaga zastosowania leków np. psychotropowych, ale mają one podłoże psychiczne i wówczas należy je zakwalifikować do problemów behawioralnych, a zatem ich omówienie powinno się znaleźć w dziale zachowanie. W pozostałych przypadkach powinny się znaleźć w dziale zdrowie.
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
lekarz weterynarii
_____________________________________________
"Pozwól, aby dieta była twoim pierwszym lekarstwem"
Hipokrates 460-377 lat p.n.e.
_____________________________________________
Dobre RADY:
"Nawet z pozoru banalne dolegliwości mogą wymagać badania i konsultacji lekarskiej - nigdy z tym nie zwlekaj!"
"Lepiej zapobiegać niż leczyć i działać zawczasu niż zbyt późno."
"Pamiętajcie, że człowiek i zwierzę, jego młodszy brat, jest tym co je i pije."
_____________________________________________
dziekuje. w takim razie zapytam jeszcze czy to prawda ze psy o takiej samej bawie oczy i umaszczeniu maja zwiekszone ryzyko chorob nowotworowych??
nadmieniam iz moja suka jest błękitna i ma takie oczka..
licze na szybka odpowiedz.. i zaznaczam iz chyba zmienie lekarza weterynarii.. pozdrawiam
madi napisał/a:
dziekuje. w takim razie zapytam jeszcze czy to prawda ze psy o takiej samej bawie oczy i umaszczeniu maja zwiekszone ryzyko chorob nowotworowych??
nadmieniam iz moja suka jest błękitna i ma takie oczka..
licze na szybka odpowiedz.. i zaznaczam iz chyba zmienie lekarza weterynarii.. pozdrawiam
Witam!
Jeśli cecha fenotypu (kolor oczu) ma korelację z inną cechą (skłonność do występowania jakiejś choroby nowotworowej albo z występowaniem jakiejś choroby), to wtedy zachodziłaby taka zależność, że dwa psy tej samej rasy, a czasem również płci (gdy geny określające te cechy są zlokalizowane na chromosomach X lub Y i występują dodatkowe warunki dziedziczenia i ujawniania cech) mające dany kolor oczu mogą być zagrożone wystąpieniem jakiejś choroby albo dana choroba się u nich bezwzględnie ujawni. To są zasady ogólne.
Mam za mało danych, by potwierdzić lub zaprzeczyć czy opisane w pytaniu zagrożenie występuje czy nie. Nie znam ani rasy suki.
A o wystąpienie jakiego nowotworu się Pani obawia w związku z jednakowym (błękitnym) umaszczeniem i kolorem oczu?
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
lekarz weterynarii
_____________________________________________
"Pozwól, aby dieta była twoim pierwszym lekarstwem"
Hipokrates 460-377 lat p.n.e.
_____________________________________________
Dobre RADY:
"Nawet z pozoru banalne dolegliwości mogą wymagać badania i konsultacji lekarskiej - nigdy z tym nie zwlekaj!"
"Lepiej zapobiegać niż leczyć i działać zawczasu niż zbyt późno."
"Pamiętajcie, że człowiek i zwierzę, jego młodszy brat, jest tym co je i pije."
_____________________________________________
to suczka 3letnia amstafa. pytam ogolnie czy to prawda ze istnieje ryzyko takiego nowotworu... wymienic jakis bezposrednio nie jestem w stanie.
chodzi mi o sam fakt czy jednakowe umaszczenie z kolorem oczy jest zwiazane z choroba. dodam ze to blekitna suczka o belkitnych oczach.