Mój pies bardzo boi się burzy. Już kilka godzin przed burzą zaczyna "wariować". Czy można podać jakieś leki uspokajające żeby pies znosił to łagodniej?
aneczka napisał/a:
Mój pies bardzo boi się burzy. Już kilka godzin przed burzą zaczyna "wariować". Czy można podać jakieś leki uspokajające żeby pies znosił to łagodniej?
Witam!
W takim przypadku, o tym jaki środek zapobiegawczy zastosować, powinien zdecydować lekarz weterynarii prowadzący psa. Chodzi o to, że On zna psa, wie co można a czego nie należy mu podawać, żeby nie zaszkodziło, albo żeby działało skutecznie.
Zatem, w tej sprawie proszę skorzystać z pomocy swojego WETA.
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
PS.
zapraszam na stronę:
http://www.weterynarz-radzi.pl/
W sprawach pilnych lub nagłych proszę dzwonić na numer 602-732-179
_____________________________________________
"Pozwól, aby dieta była twoim pierwszym lekarstwem"
Hipokrates 460-377 lat p.n.e.
_____________________________________________
Dobre RADY:
"Nawet z pozoru banalne dolegliwości mogą wymagać badania i konsultacji lekarskiej - nigdy z tym nie zwlekaj!"
"Lepiej zapobiegać niż leczyć i działać zawczasu niż zbyt późno."
"Pamiętajcie, że człowiek i zwierzę, jego młodszy brat, jest tym co je i pije."
_____________________________________________
Zapraszam na stronę mojego Gabinetu: www.weterynarz-radzi.pl
Niestety, są takie badania, z których wynika, że wrażliwość na strzały i lęk przed burzą są w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie. Oczywiście można nad tym pracować i w pewnym stopniu odwrażliwić, ale pewne psy będą się zawsze w jakimś tam stopniu bały. Dlatego psy wybierane do pracy z ludzmi juz jako szczeniaki przechdza odpowiednie testy.
Głaskanie i pocieszanie psa kiedy się boi to świetny sposób na utwierdzenie go, że rzeczywiście jest się czego bać, jeśli człowiek tak dziwnie się zachowuje. Najlepiej zachowywać się naturalnie, udawać że nic się nie dzieje, mozna sprobowac zainteresowac go smakolykiem( najlepiej kong) lub zabawa. Wszelkie farmakologiczne srodki dzialaj dopiero po dluzszym czasie wiec minie burza, a bedziecie miec otumanionego psa. Poza tym czeste podawanie takich wynalazkow po prostu szkodzi.
Milord napisał/a:
Niestety, są takie badania, z których wynika, że wrażliwość na strzały i lęk przed burzą są w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie. Oczywiście można nad tym pracować i w pewnym stopniu odwrażliwić, ale pewne psy będą się zawsze w jakimś tam stopniu bały. Dlatego psy wybierane do pracy z ludzmi juz jako szczeniaki przechdza odpowiednie testy.
Głaskanie i pocieszanie psa kiedy się boi to świetny sposób na utwierdzenie go, że rzeczywiście jest się czego bać, jeśli człowiek tak dziwnie się zachowuje. Najlepiej zachowywać się naturalnie, udawać że nic się nie dzieje, mozna sprobowac zainteresowac go smakolykiem( najlepiej kong) lub zabawa. Wszelkie farmakologiczne srodki dzialaj dopiero po dluzszym czasie wiec minie burza, a bedziecie miec otumanionego psa. Poza tym czeste podawanie takich wynalazkow po prostu szkodzi.
Witam!
Obecnie żyjemy w takim świecie, że nikogo już burze nie zaskakują, gdyż są prognozy pogody i informacje w Internecie. Kto tylko choćby pobieżnie śledzi pogodę, ten na wiele godzin przed może się do tego przygotować i podobnie jest z przygotowaniem zwierzęcia do burzy, w tym z zastosowaniem na czas odpowiednich leków obniżających poziom lękliwości.
Wówczas, gdy zwierzę znajduje się pod wpływem takiego środka dużo szybciej oswoi się z burzą i jej efektami świetlnymi oraz dźwiękowymi, niż gdyby stosować tylko odpowiednie zachowanie i postępowanie ze zwierzęciem (gdy zwierzę wpadnie w panikę, żadne zabiegi uspokajające nie mają sensu, a gdy jest uspokojone i nie wpada w panikę, to jest podatne na nasze sugestie i może się rodczulićr1; na burzę).
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
lekarz weterynarii
_____________________________________________
"Pozwól, aby dieta była twoim pierwszym lekarstwem"
Hipokrates 460-377 lat p.n.e.
_____________________________________________
Dobre RADY:
"Nawet z pozoru banalne dolegliwości mogą wymagać badania i konsultacji lekarskiej - nigdy z tym nie zwlekaj!"
"Lepiej zapobiegać niż leczyć i działać zawczasu niż zbyt późno."
"Pamiętajcie, że człowiek i zwierzę, jego młodszy brat, jest tym co je i pije."
_____________________________________________
Moja suczk a bardzo boi sie ludzi i hałasu, a zwłaszcza duzego skupiska ludnosci.Czasem ciezko ja wyprowadzic na smyczy bo chce uciekac i szarpie sie niemilosiernie.Jedynie w domu lub na dzialce jest pewna siebie i odwazna. Jak ja przyzwyczaic do ludzi?????????Pisze po raz drugi bo wczesniej podobna tresc umiescilam nie tam gdzie powinnam.
i masz zadnej odpowiedzi ani chociaz podpowiedzi:, czy jest tu ktos??????????????????oprocz mnie.
greta napisał/a:
Moja suczk a bardzo boi sie ludzi i hałasu, a zwłaszcza duzego skupiska ludnosci.Czasem ciezko ja wyprowadzic na smyczy bo chce uciekac i szarpie sie niemilosiernie.Jedynie w domu lub na dzialce jest pewna siebie i odwazna. Jak ja przyzwyczaic do ludzi?????????Pisze po raz drugi bo wczesniej podobna tresc umiescilam nie tam gdzie powinnam.
Witam!
Podała Pani za mało wiadomości na temat suczki. Nie znam ani jej wieku, ani jej rasy i historii, w tym skąd pochodzi i w jakim wieku oraz skąd była wzięta?
Podane w opisie objawy mogą mieć rozliczne źródła. Trzeba mieć wystarczająco szczegółowy materiał faktograficzny do analizy przyczyn takiego zachowania. Dopiero wtedy będzie możliwe udzielenie rady.
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
lekarz weterynarii
_____________________________________________
"Pozwól, aby dieta była twoim pierwszym lekarstwem"
Hipokrates 460-377 lat p.n.e.
_____________________________________________
Dobre RADY:
"Nawet z pozoru banalne dolegliwości mogą wymagać badania i konsultacji lekarskiej - nigdy z tym nie zwlekaj!"
"Lepiej zapobiegać niż leczyć i działać zawczasu niż zbyt późno."
"Pamiętajcie, że człowiek i zwierzę, jego młodszy brat, jest tym co je i pije."
_____________________________________________
Moja Greta byla wzieta ze schroniska , jakis czas temu to mloda suczka. Bardzo przyjazna wobec dzieci i ludzi , choc boi sie obcych zwlaszcza nie na swoim terytorium.Na widok ludzi a zwlaszcza duzego skupiska ludzi ucieka, tak bylo gdy wzielam ja nad wode, potem dwie godziny jej szukalam az znlazlam siedzaca przy drodze.Gdy innym razem bylo malo ludzi nad woda biegala szczesliwa , kapala sie i nie zwracala uwagi na nikogo.Jest bardzo przywiazana do mnie , ale czesto nie moge jej wyprowdzic z bloku bo gdy napotka czlowieka na schodach wraca sie pod drzwi.Tak samo boi sie halasu , gdy jest burza albo gdy ktos trzepie dywan zadna sila jej nie wyciagnie. Natomiast w domu szczeka gdy ktos zapuka i jest pewna siebie, czasem musze ja nawet zamknac w lazience bo nie chce wpuscic do mieszkania obcych.Prosze o rade.
greta napisał/a:
Moja Greta byla wzieta ze schroniska , jakis czas temu to mloda suczka. Bardzo przyjazna wobec dzieci i ludzi , choc boi sie obcych zwlaszcza nie na swoim terytorium.Na widok ludzi a zwlaszcza duzego skupiska ludzi ucieka, tak bylo gdy wzielam ja nad wode, potem dwie godziny jej szukalam az znlazlam siedzaca przy drodze.Gdy innym razem bylo malo ludzi nad woda biegala szczesliwa , kapala sie i nie zwracala uwagi na nikogo.Jest bardzo przywiazana do mnie , ale czesto nie moge jej wyprowdzic z bloku bo gdy napotka czlowieka na schodach wraca sie pod drzwi.Tak samo boi sie halasu , gdy jest burza albo gdy ktos trzepie dywan zadna sila jej nie wyciagnie. Natomiast w domu szczeka gdy ktos zapuka i jest pewna siebie, czasem musze ja nawet zamknac w lazience bo nie chce wpuscic do mieszkania obcych.Prosze o rade.
Witam!
Suka wymaga szkolenia. Najprościej, z udziałem trenera. Jeśli nie ma takiej możliwości, to trzeba skorzystać z dostępnej literatury.
Zachowanie suki wskazuje na to, że jest niepewna, bo nie zsocjalizowała się należycie w dzieciństwie. Teraz trzeba ją sukcesywnie i stopniowo oswajać z tym czego się obawia. Podane w pytaniu przykłady dobrze ilustrują jak to robić trzeba. Oswajanie trzeba zaczynać od minimalnego stresu (bodźca). Gdy go zaakceptuje i przestanie się go bać, to można go nieznacznie zwiększyć, aż do oczekiwanego skutku.
Nie da się tego opisać w kilku zdaniach ani też opisać r11; to wymaga demonstracji i instruktażu rna żywor1;.
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
lekarz weterynarii
_____________________________________________
"Pozwól, aby dieta była twoim pierwszym lekarstwem"
Hipokrates 460-377 lat p.n.e.
_____________________________________________
Dobre RADY:
"Nawet z pozoru banalne dolegliwości mogą wymagać badania i konsultacji lekarskiej - nigdy z tym nie zwlekaj!"
"Lepiej zapobiegać niż leczyć i działać zawczasu niż zbyt późno."
"Pamiętajcie, że człowiek i zwierzę, jego młodszy brat, jest tym co je i pije."
_____________________________________________